MICHAŁ CHOJECKI
"wstęp to tekstów"

(plik utworzony 7 lipca 2007, 14:15:44)



Nie jestem literatem, nie jestem pisarzem, moje teksty mają na celu zatrzymanie filmu z myślami, uchwycenie jakeigoś mementu. Nie mam ambicji wyrażania najistotniejszych spraw za pomocą słów, nie jestem w stanie skonstruować takiej formy wypowiedzi literackiej, która dorównywałaby przekazowi plastycznemu. To nie jest moje medium.

Teksty maja charakter pomocniczy i niekoniecznie formę komentarza, publikuję je ze względu na czytelność plastyki. Ponieważ czy to malartstwo, czy grafika czy inne formy nie są same w sobie abstrakcyjne, mówią o czyms bardzo konkretnym i nie biora się z nikad. Wynikają z mojego głębokiego przekonania.

Zależy mi, aby ta strona stała się nie tylko wizytówką, ale także albumem, i dział teksty ma zapobiec bezrefleksyjnej dokementalności. Ponadto chciałbym zacytować tutaj fragment z Dziennika Gombrowicza:

" Czy jest w porządku, aby autor był bezbronny wobec krytyka? Dlaczego niby mamsię godzić bez protestu aby mnie sądził publicznie p. X, który, być może, posiada mniej wiedzy o życiu ode mnie, a juz na pewno prawie o wiele mniejsze ma pojęcie o tym, co jest moją - nie jego - problematyka? Dlaczego to opinia p.X, która jest ostatecznie jedna więcej prywatna opinią, ma być wyniesiona na wyżynę wyroku przez sam fakt, że on pisuje w gazecie? Dlaczego mam znosic tę arogancję i impertynencj, to pośpieszne niechlujstwo mieniące się krytyką? Czyż, gdybym zgodził się na podobna zależność od sądu ludzkiego, nie byłbym w sprzeczności z zasadniczym dążeniem mojego utworu, który miał mi zapewnić swobodę i suwerenność - przysporzyć mi "pewności siebie"? Ale przede wsytzkim zadałem sobie pytanie [...] czy jest w porzadku, aby autorzy przybierali mine podczas pisania jak gdyby krytyka nic ich nie obchodziła, jak gdyby owe osądy działy się na innej planecie - gdy w rzeczywistości wszyscy piszemy dla ludzi, sąd ich jest decydujący, lęk przed nim - dominuijący. Te zaś pytania o tyle bardziej dotkliwe, że będąc autorem prawie nieznanym i pozbawionym autorytetu, pisałem książkę bezczelnie śmiałą i prowokującą [...]"

Zacytowałem ten tekst aby zwrócić uwagę na sprawę "autor wobec krytyki". Nie jestem niemową, mam swoje zdanie i w moim interesie leży, aby go nie zniekształcano i aby nie imputowano mi bzdur. Stąd "teksty" to też mój bufor wobec krytyki.



>> strona główna




-----------------------------------------------------------
Zamieszczone na tej stronie teksty podlegają ustawie o ochronie praw autorskich, ich kopiowanie, przetważanie i używanie bez zgody autora bądź właściciela jest karane!